Masz pytanie?

Magia lata

Niepostrzeżenie mamy sierpień i połowę wakacji za sobą. Poranki jeszcze ciepłe, ale dni coraz krótsze, ptaki o świcie już nas nie budzą, w dzień z rzadka śpiewają, a te, które wcześniej przyleciały, szykując się powoli do odlotu. Zamiast wilgi, częściej słychać 3-sylabowe kukanie kukułki lub ćwierkliwe przekomarzanie wróbli i gwizdy szpaków. Łąki za to pełne kwiatów i ziół, wciąż karmią pszczoły, motyle i inne owady.

Każdy miesiąc ma swoje zapachy i kolory. Pachną słodko lilie i floksy, koszone łąki pachną sianem a ogrody wciąż urzekają kolorami. Pysznią się w nich pysznogłówki i różowe hortensje, wysoko pną w górę rudbekie i żółte słoneczniki, a biało różowe onętki kołyszą się wesoło niczym motyle.

Czy wiesz, że aby namalować te wielobarwne sierpniowe kobierce, w słońcu skąpane krajobrazy, wystarczą tak naprawdę 4 odcienie z całej palety barw, żółty, czerwony, niebieski i biel do rozjaśniania? Dadzą całą gamę żółcieni, poprzez pomarańcz, czerwień, magentę i fiolet, aż po zgaszoną, wysuszoną słońcem zieleń. Lubię patrzeć na pejzaże z przymrużonymi oczami, przybierają wówczas formę impresjonistycznych obrazów.

Lubię czasem przywozić z wakacji małe, pocztówkowych formatów obrazki z miejscami, które odwiedzam, mimo że sama też maluję. Kwietne łąki, górskie krajobrazy czy morskie pejzaże, motyle, ptaki i dzikie zwierzęta, zaklęte choćby w małym obrazku, są niebanalną i niepowtarzalną pamiątką, przywołującą wspomnienia gorącego lata w jesienno zimowe, szare dni. I to nie to samo co zdjęcie z wakacji wrzucone do sieci. Malowany obraz ma w sobie coś więcej, ma w sobie coś z magii.

Cieszmy się więc latem póki trwa i zachwycajmy pięknem przyrody bo niedługo zatęsknimy za słońcem i zapachem letnich dni, pozostaną jedynie wspomnienia, a z wakacyjnych podróży przywoźmy malowane pamiątki.

 

Facebook